Decyzja była szybka

razem z Pacynką stwierdziliśmy, że nie może nas zabraknąć na OWF. Po ośmiu godzinach pracy (i bezsennej nocy) pojechaliśmy na "Wyścigi". Kupiliśmy bilety i udaliśmy się na nasz sektor. Dopchaliśmy się do samych barierek (w sektorze PŁYTA, niestety).
Pół godziny czekania i na scenie pojawiła się Brodka. Jej występ oceniam na 5. Mogę zapewnić, że kupię jej nowy album. Zachwyciła mnie swoimi piosenkami. Trochę słabe wykonanie "W pięciu smakach".
Fanem Miky/Miki nigdy nie byłem. Ale występ bardzo mi się podobał. Energiczny i zabawny artysta. Zaskoczyło mnie to, jak łatwo potrafi "zahipnotyzować" publikę. Mam tutaj na myśli moment, w którym cały zespół jest "martwy" i Mika mówi (parafrazując): "Kiedy policzę do trzech, chcę, żebyście skakali". I wszyscy skakali. To było niesamowite

Dopiero na żywo zauważyłem, jaki jest przystojny. Te loki (zupełnie jak MK Cafe

) Jego występ oceniam na seksowną szóstkę z plusem

Na Chylińskiej nudziłem się niesamowicie. Jedyna frajda była podczas śpiewania "Nie mogę Cię zapomnieć", kiedy cały tłum równocześnie zaśpiewał: "Chcę Ci tyle dać". Płyta jest przyjemna dla ucha, ale na żywo niekoniecznie. Agnieszka nie radzi sobie z "miękkimi" i wysokimi dźwiękami. Występ oceniam na 4-.
I na koniec Nelly...
Niestety, a może na szczęście. Po kilku sekundach pierwszego utworu straciłem cały zapał i chęć obejrzenia i posłuchania Nelly. Z tak cudownej piosenki jak "Maneater" zrobiła taki chłam, jaki mogliśmy usłyszeć wczoraj. Zbyt dużo gitar, zbyt silne basy, zbyt głośny chórek. Totalna masakra. Dotrwałem tylko do "Try". Zdecydowaliśmy się na powrót do domu ze względu na mające nastąpić utrudnienia w drodze powrotnej. Nie wiem, co mnie ominęło. Cieszę się, że ją zobaczyłem. Wyglądała pięknie i olśniewająco. Podobało mi się wykonanie "Bajo Otra Luz" oraz "I'm Like a Bird". Oceniam na 5 (przede wszystkim za "Try"). Nelly i tak Cię uwielbiam

-
fallen:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›